OCZYMA MATEA~
– Juliuszu, wszystko w porządku? Co się, do cholery, stało, staruszku? – nalegałem, przyspieszając kroku, widząc jego zranioną rękę.
Wstał i opadł z powrotem na krzesło. – Cholera! – zaklął, a ja podszedłem do niego.
– Co się stało? Ostatni raz widziałem cię w drodze do domu, powinieneś być na wakacjach, gdzieś tam. Dlaczego ktoś do ciebie strzela? – wrzasnąłem, a głęboki niepokój



![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)


