Punkt widzenia Ariany~
Rozległa się kolejna szamotanina, a potem potężny huk, dach nad nami lekko pękł.
Luna wrzasnęła ze strachu, zanim Maria zatkała jej usta, ja nie bałam się, tylko martwiłam.
W głębi duszy wiedziałam, że Mateo nie pozwoli, żeby mnie dopadli, i wiedziałam, że to dlatego, że noszę jego dziecko.
Wkrótce usłyszałyśmy kroki i patrzyłyśmy z przerażeniem, krok za krokiem, jak mężczy



![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)


