PERSPEKTYWA FIONY~
Powoli przesuwaliśmy się po długich, przerażających schodach, aż w końcu dotarliśmy do rozległej przestrzeni, gdzie nie było innego wyjścia, jak tylko zeskoczyć.
Enzo skoczył pierwszy. Podałam mu mój telefon, a on położył go na podłodze, zanim otworzył ramiona, żeby mnie złapać.
"Chyba nie dam rady" - powiedziałam powoli, a mój głos zdradzał niepokój.
"Nie bądź tchórz, skacz



![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)


