Perspektywa Ariany~
Silvio wypuścił mnie w czwartek rano, żebym przymierzyła suknię ślubną, ale byłam pilnie strzeżona, jeden ze strażników był zawsze przy mnie i nagle zatęskniłam za Alfredo.
Był o wiele spokojniejszy, a strażnicy Silvio bardziej przypominali psy gończe.
"Możesz mi dać odetchnąć? Pójdziesz za mną nawet do toalety?!" wykrzyknęłam, kopiąc go.
Byłam niesamowicie poirytowana, nie



![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)


