Molly położyła się z powrotem, wciąż czując lekkie oszołomienie. Uderzyło ją jako dziwne, że ten przylepny biały wilk, który ostatnio upierał się, by spać z nią w łóżku każdej nocy, tym razem zwinął się w kłębek u stóp łóżka.
Molly poczuła się z tym trochę nieswojo. – Roy, chodź tutaj – powiedziała.
Roy chciał trzymać się dziś w nocy na dystans, ale nie mógł się oprzeć rozkazowi Molly. W końcu to






