Ethan poruszył się na łóżku, a szelest prześcieradeł przyciągnął uwagę Rayny. Siedziała na krześle obok niego, z powieścią w ręku, ale gdy tylko zobaczyła jego ruch, zerwała się na równe nogi.
– Obudziłeś się – powiedziała, tonem bardziej miłym, niż zamierzała. Potrzebujesz czegoś? Wody? Twojego obiadu? Dodatkowej poduszki? – Jej słowa wyleciały w pośpiechu, zdradzając jej troskę.
Ethan zamrugał,






