Rayna powoli pchała wózek między sklepowymi regałami, skanując półki wzrokiem. Było późne popołudnie, a w sklepie nie było zbyt wielu ludzi, co sprawiało, że zakupy przebiegały spokojnie.
Lista była prawie skończona, ale musiała jeszcze wziąć jedną rzecz – swoje ulubione płatki śniadaniowe. Skręciła za róg do alejki z płatkami, a jej wzrok natychmiast spoczął na jaskrawoniebieskim pudełku, które z






