Gdy dojechali do rezydencji Quinnów, Derek zatrzymał samochód, nawet na nią nie patrząc. Ledwo zaczekał, aż odepnie pasy, zanim odblokował drzwi. Jego wzrok pozostał utkwiony przed siebie, wyraz twarzy nieczytelny.
– Dziękuję, Derek – powiedziała Sandra cicho, mając nadzieję, że zmięknie.
Ale Derek nie odpowiedział. Zamiast tego odwrócił od niej twarz i czekał. Otworzyła drzwi, zawieszając głos, j






