Pomimo tego, że w żołądku Dereka wił się ciasny węzeł napięcia i niepokoju, następnego dnia siedząc z rodzicami w salonie, emanował spokojem i opanowaniem.
Zerknął na zegarek, odliczając minuty do przybycia Michaela. Czekali na niego, aby opowiedzieć mu o planie Sandry, jak uzgodnili poprzedniego wieczoru.
Gdy Derek tam siedział, jego myśli pędziły z planami dotyczącymi spotkania z płatnym zabójcą






