— Czy to ważne, kto cię popiera? — zapytał Haylan, jego ton był zimny i niezachwiany.
— Oczywiście, że to ważne. Gdybym miała ujawnić tożsamość mojego protektora, mogłoby cię to przestraszyć. A jeśli tylko pomyślisz o tym, żeby mnie tknąć, konsekwencje będą poważne. Mężczyzna, który mnie wspiera, zadba o to, żebyś cierpiał — powiedziała Suranne, jej ton był stanowczy i niezachwiany.
Gdy zimne spoj






