Angelo otworzył oczy i zobaczył rodziców Isabelli stojących przed nim, a pani Monte trzymała Mirabellę na rękach. Jej oczy były czerwone od płaczu i Angelo poczuł, jak pęka mu serce, widząc zaschnięte łzy na jej twarzy, bo wiedział, że musiała się bardzo przestraszyć.
Gdy usiadł prosto na łóżku, poczuł lekki ból z tyłu głowy, ale zignorował go i wziął Mirabellę z rąk babci, gdy ta podeszła bliżej.






