Na balkonie na piętrze Anson zacisnął mocno pięści.
Chociaż nie widział wyraźnie, słyszał, że Martin właśnie pocałował Elaine!
W jego piersi kipiała złość. Naprawdę miał ochotę zbiec na dół i skręcić Martinowi kark.
Martin powiedział: "Dobranoc, kochanie."
"Dobranoc."
Elaine czuła się zakłopotana pocałunkiem. Zamiast słodyczy, w sercu czuła przygnębienie.
Podała mu garnitur. "Już wchodzę. Weź garn






