Brad bardzo polubił Juliana.
Dlatego jego ton stał się o wiele łagodniejszy, kiedy rozmawiał z Julianem.
– Julianie, chcemy tylko, żeby twoja mama przyszła na komisariat, żeby pomóc nam w śledztwie.
Julian był sceptyczny, a jego wyraz twarzy nadal był surowy.
– Naszym obowiązkiem jest chronić prawa i interesy każdego obywatela przed jakimkolwiek naruszeniem.
– Panie Jackson, czy mogę panu zaufać?






