Wszyscy spojrzeli w kierunku odgłosu kroków.
Pospiesznie podszedł policjant. Przez chwilę wpatrywał się w twarze dwójki dzieci, a jego brwi zmarszczyły się jeszcze bardziej.
Anson zapytał: "Co się stało?"
"Pan Moore chce widzieć Juliana."
"Chodźmy!"
Julian schował halucynogen z powrotem do kieszeni spodni i krótkimi nóżkami ruszył w stronę pokoju przesłuchań.
Drzwi pokoju przesłuchań otworzyły się






