Lamia nie żyła.
Umarła w drodze do szpitala.
Strażnik więzienny zdołał dodzwonić się do Milo dopiero po tym, jak nie udało mu się skontaktować z Ansonem.
– Zadzwonię do pana Camerona. Proszę odesłać Lamię prosto do krematorium. Porozmawiam z panem Cameronem o tym, gdzie umieścić jej prochy.
– Dobrze.
Kiedy Milo pospieszył do szpitala, Anson właśnie się obudził.
Nie widząc Elaine, Anson poczuł pust






