Patrick był przerażony przeszywającą aurą, która nieustannie emanowała z ciała Ansona. Zimny pot wystąpił mu na czoło.
Odchrząknął sucho i powiedział: "Dlaczego wzywasz Juliana?"
"Ten bachor! Pomóż mi go znaleźć!"
"Czy to Julian założył ten profil randkowy?"
Patrick zaśmiał się jeszcze głośniej, a jego ramiona trzęsły się jeszcze bardziej.
"Idź już!" ponaglił Anson, a jego wyraz twarzy pociemniał.






