Twarz George'a zamarła.
Poprosił asystenta o pomoc w reorganizacji jego prywatnego samolotu i pośpieszył do Lumosii za Leighton.
Góry tam falowały, a ze względu na szczególną geologię i ukształtowanie terenu, wszędzie były jaskinie. Bardzo trudno było tam znaleźć ludzi.
Na szczęście George poprosił Douglasa o kilku policjantów, którzy byli dobrzy w śledzeniu i dochodzeniach, aby pomogli mu znaleźć






