Jennifer zamrugała i wpatrywała się w Sidneya: – Powiedziałeś, że to od George'a?
– Tak, pani Cross.
– Dlaczego to przyjmujesz? – Jennifer przygryzła wargę. Cała krew w jej ciele napłynęła do serca, przez co jej twarz wydała się jeszcze bledsza. – Zadzwoń po kuriera, żeby to odesłał!
– Pani Cross, lepiej niech pani spojrzy! Jeśli pan George Quinn coś napisał na kartce w środku, czy nie będzie pani






