languageJęzyk
Od Bezużytecznego Grubasa do Ukrytego Geniusza-placeholderOd Bezużytecznego Grubasa do Ukrytego Geniusza

Od Bezużytecznego Grubasa do Ukrytego Geniusza

Autor: Aeliana Thorne

Czytaj
Ostatnia aktualizacja: 4 kwi 2026
260 Rozdziały
424.2K słów

Była najlepszym geniuszem-zabójcą na świecie. Bezwzględna i mordercza, a jednak została oszukana i wykorzystana przez organizację, przez co spotkał ją tragiczny koniec. Kiedy odrodziła się, stała się grubą, głupią, bezużyteczną studentką. Gruba? Zaskoczyła wszystkich po zrzuceniu wagi! Głupia? Dyrektor Uniwersytetu Taragon osobiście przyszedł, aby ją zrekrutować! Bezużyteczna? Geniusz hakerski nazywa ją swoim idolem! Geniusz medyczny błaga, żeby być jej sługą! Nawet najemnicy ścigają ją i nazywają "szefową"! Geniusz matematyczny męczy ją o rozwiązanie! Pierwotnie chciała doświadczyć zwyczajnego życia, ale przypadkowo stała się numerem jeden na świecie. Złowieszczy szef zakochał się w niej i chronił ją. Główni bohaterowie ciągle walczą, a jednak oboje są sobą zafascynowani. Główna bohaterka jest spokojna, potężna i genialna, działa zanim pomyśli. Główny bohater jest ostrożny i głęboko kocha główną bohaterkę.

Pierwszy rozdział

Brookhaven.

Samotna wyspa, odcięta od świata przez bezkresny ocean.

Pod tą pozornie zwyczajną wyspą ukryte było tajne i nieludzkie podziemne laboratorium.

W sali badawczej, wypełnionej preparatami i zaawansowanym technologicznie sprzętem, dziewczyny nie było już na wąskim, pojedynczym łóżku. Pozostały po niej tylko cztery zakrwawione kajdanki, zwisające z czterech rogów ramy.

„Krwawy Cień zniknęła!”

Zniknięcie dziewczyny z łóżka na nagraniach z monitoringu wprawiło operatora przed ekranem w panikę.

Na te słowa wyraz twarzy wszystkich w pokoju kontrolnym drastycznie się zmienił. Ich wzrok skupił się na ekranie, na niezliczonych, małych kwadratach z kamer monitoringu, jakby mierzyli się z potężnym wrogiem.

Szybko szukali śladu dziewczyny na licznych ujęciach z kamer, ale nie znaleźli najmniejszego znaku.

Strażnicy, którzy w nieokreślonym momencie padli bez życia na korytarzu, wywołali wśród nich chaos.

„Natychmiast aktywujcie system bezpieczeństwa, by odnaleźć Krwawy Cień. Nie możemy pozwolić jej uciec, w przeciwnym razie nikt z nas nie przeżyje.”

System został aktywowany. W powietrzu pojawiła się ogromna, niebieska projekcja wypełniona gęstymi strumieniami danych, przypominająca rozrastającą się, migoczącą sieć.

„Szybko, wypuśćcie gaz NT34. Użyjcie wszelkich dostępnych metod, by ją schwytać, bez względu na koszty!”

Po otrzymaniu rozkazu z litych ścian wysunęły się liczne dysze, rozpylając trujący gaz.

Wielu uzbrojonych mężczyzn w czerni, wyposażonych w maski przeciwgazowe, ostrożnie przemieszczało się przez wypełnione trującymi oparami laboratorium.

Dźwięk skręcanych karków i łamanych kości niósł się w dymie, przyprawiając ich o dreszcze. Krzyki były gwałtownie uciszane.

W ukrywającym wszystko gazie piętrzyły się stosy ciał.

„Powiadomcie profesora Luke'a i jego zespół, by natychmiast przeszli do strefy bezpieczeństwa.”

„Bzz...” Sprzęt nagle wyemitował kilka wyładowań elektrycznych.

W następnej chwili cała aparatura uległa zniszczeniu. Prąd spalił stół operacyjny, wywołując snop iskier, a z urządzeń zaczął wydobywać się zapach spalenizny, zmuszając wszystkich do cofnięcia się na bezpieczną odległość.

System monitoringu został całkowicie zniszczony. Całe laboratorium straciło niezbędną kontrolę wizyjną, a w powietrzu rozległ się dźwięk alarmu.

Wszyscy byli przerażeni.

Urządzenie komunikacyjne przekazało pilny raport. „Wszyscy profesorowie i badacze zostali zabici, a profesor Luke zaginął.”

„Krwawy Cień musiała zabić profesora Luke'a!”

„Wycofajmy się. Nikt tutaj nie dorównuje Krwawemu Cieniowi. Większość genów została pomyślnie wyekstrahowana. Musimy zabrać dane i uciekać!”

„Podejmijmy decyzję szybko, zanim Krwawy Cień się dowie!”

W pokoju kontrolnym panował chaos. Dowódca w końcu przemówił: „Zabierzcie wszystkie dane i natychmiast się ewakuujcie. Przygotować do detonacji. Zwierzchnicy rozkazali, że po pomyślnym pobraniu genów, Krwawy Cień musi zostać zlikwidowana.”

Właśnie w tym momencie, z głośnym hukiem, metalowe drzwi do pokoju kontrolnego zostały wysadzone w powietrze.

Całe laboratorium zatrzęsło się w posadach, a eksplozja na chwilę ogłuszyła wszystkich. Płomienie zmieszane z metalowymi odłamkami przeraziły ich, zmuszając do padnięcia na ziemię i osłonięcia głów.

Z drzwi zostały tylko zgliszcza.

Z ruin wyłoniła się smukła sylwetka, cała pokryta krwią, emanująca aurą zdolną zniszczyć świat.

Kiedy dym opadł, wszyscy ujrzeli przybysza, jakby patrzyli na demona lub samą śmierć.

„To Kr... Krwawy Cień.”

Dziewczyna powoli uniosła twarz. Jej krwiożercze oczy wpatrywały się w ludzi w pokoju kontrolnym, którzy byli zbyt przerażeni, by się poruszyć.

Jej długie włosy były w nieładzie, spojrzenie zimne jak ostrze noża, a oszałamiająca twarz pokryta krwią przypominała upiora śmierci.

Ta dziewczyna była tym Krwawym Cieniem, o którym mówili.

Zabójczynią, która zdominowała świat morderców na zlecenie, sprawiając, że wszyscy inni najemnicy jej unikali, a wysoko postawieni notable drżeli ze strachu.

Lekko uniosła ramię i wyrzuciła przedmiot, który trzymała w dłoni, niczym śmieć.

Kiedy zgromadzeni zobaczyli, co toczy się po ziemi, z wrażenia ugięły się pod nimi nogi. To była głowa profesora Luke'a.

Została brutalnie odcięta i potoczyła się po podłodze, zostawiając za sobą krwawą smugę. Dwoje szeroko otwartych oczu na głowie nie zdążyło się zamknąć i wpatrywało się w nich. Ten widok sprawił, że wszystkich ogarnęło dławiące uczucie.

Dowódca odzyskał zmysły. Drżąc, wyciągnął czarny detonator i zagroził: „Kr... Krwawy Cieniu, wszczepiliśmy ci do mózgu chip. Wystarczy, że go zdetonuję, a w ciągu trzydziestu sekund zamienisz się w popiół. Lepiej nie działaj pochopnie.”

Zimny głos dziewczyny rozbrzmiał powoli: „Trzydzieści sekund wystarczy, by zabić was wszystkich.”

„My tylko wykonujemy rozkazy. To Mroczny Cień chciał, żebyśmy to zrobili. Każdy dług ma swojego dłużnika. Błagam, puść nas.” Wszyscy natychmiast zaczęli błagać o litość, widząc, że Krwawy Cień nie odczuwa strachu.

Mroczny Cień?

Zaśmiała się głośno, a w jej krwiożerczych oczach, przepełnionych nienawiścią, błysnęła nuta kpiny.

Mroczny Cień, największa i najpotężniejsza organizacja zrzeszająca zabójców na świecie, poprzez brutalne metody szkoleniowe kształtowała jednego zdesperowanego mordercę za drugim.

A ona, Krwawy Cień, była jedną z nich.

W przeciwieństwie do innych, była jedyną, którą Mroczny Cień zabrał, gdy była jeszcze niemowlęciem. Została najmłodszą, a zarazem najbardziej utalentowaną podopieczną w całej organizacji.

Po trzynastu latach nieludzkiego treningu, w wieku czternastu lat zaczęła podejmować się ekstremalnych misji jednej po drugiej.

W wieku siedemnastu lat zapewniła sobie najwyższe miejsce na światowej liście zabójców pod kryptonimem „Krwawy Cień”, pozycję, której nikt nie był w stanie podważyć.

W swojej sześcioletniej karierze topowej zabójczyni ustanawiała jeden niepobity rekord za drugim i posługiwała się niezliczoną ilością doskonałych tożsamości. Stała się legendarnym mitem w Mrocznym Cieniu i świecie najemników z zerową liczbą porażek.

Nawet weterani organizacji nie mogli się z nią równać. Jej talent budził zawiść innych.

Z powodu jej bezwzględnej siły, organizacja zaczęła się jej obawiać i pragnęła jej śmierci.

Chcieli pobrać jej geny, aby sklonować kolejnego, a nawet niezliczone Krwawe Cienie, by ją zastąpiły i służyły wiernie organizacji.

Nie została zmuszona, by tu przyjść – zrobiła to dobrowolnie.

Z wdzięczności za lata opieki i wychowania, była gotowa przekazać część swoich genów, aby wzmocnić struktury.

Nie spodziewała się jednak, że pobiorą wszystkie jej geny, sklonują jej dokładną kopię, a następnie ją zabiją, by wyeliminować ewentualne przyszłe problemy.

Krwawy Cień nie mogła powstrzymać się od potrząśnięcia głową.

Choć była na tyle potężna, by stać się w pełni niezależną, i nie brakowało jej ani bogactwa, ani władzy, nigdy nie okazała się nielojalna wobec organizacji.

Nie sądziła, że jej przerażające tempo rozwoju podsunie jej zwierzchnikom pomysł, by ją wykorzystać i zlikwidować.

Na tę myśl Krwawy Cień zaśmiała się z samej siebie.

Od dzieciństwa ostrzegano ją, by nie ulegała uczuciom. Ostatecznie jednak to jej własne współczucie zostało skierowane w stronę swoich, a oni to wykorzystali i zadali jej cios w plecy.

Nie mogła powstrzymać westchnienia: „Ci, którzy doprowadzają zimnokrwistą bezwzględność do skrajności, to wciąż ludzie z organizacji.”

Krwawy Cień była przez ułamek sekundy rozproszona. Dowódca, widząc swoją szansę, cicho nacisnął detonator w swojej dłoni. Następnie zaczął się wycofywać.

Zauważyła jednak jego ruch. Jednym spojrzeniem przeraziła dowódcę tak bardzo, że wpadł w panikę.

Nie drgnęła, ale pod przerażonym wzrokiem wszystkich również wyciągnęła z kieszeni detonator.

„Poznajecie ten detonator? Profesor Luke powiedział mi, że zakopaliście w laboratorium sto funtów trotylu.”

„Pójdźmy do piekła razem.”

Jej głos wywołał dreszcze na ich plecach, przepełniony lodowatym chłodem.

Na oczach przerażonych ludzi nacisnęła przycisk.

Dowódca żałował teraz, że nie wyeliminował jej natychmiast, głupio mając nadzieję, że uda się ją schwytać i kontynuować pobieranie pełnego materiału genetycznego.

Wraz z ogłuszającą eksplozją w niebo wystrzeliły płomienie, a przeklęta wyspa zatonęła na dnie oceanu, zabierając ze sobą dziewczynę, która w swoim życiu odniosła niezliczone triumfy.

Czytaj