Kenneth skinął głową i zignorował słowa Mirandy.
Cassandra nie chciała tracić czasu na Mirandę. Ostrzegła ją tylko:
– Jeśli chcesz, żeby twoja córka dostała surowszy wyrok, to próbuj dalej.
Następnie wsiadła do samochodu Kennetha.
Miranda została sama w chmurze spalin.
Przeklinała za odjeżdżającym samochodem, ale nikt już nie zwracał na nią uwagi.
W drodze Cassandra zapytała:
– Co się stało? Dlacz






