Gdy Kenneth wyszedł, Cassandra nie poszła od razu odpocząć.
Zamiast tego udała się do laboratorium i przed snem dokończyła ostatni etap eksperymentu.
W końcu tym razem Kenneth dał jej zbyt wiele.
Nie miała powodu, by odmówić.
Musiała dać z siebie wszystko.
Po ponad godzinie dwa rodzaje leku były wreszcie gotowe. Zadzwoniła do Hugo i poprosiła go, by przyjechał do willi odebrać je do badań kliniczn






