Kiedy Cassandra się obudziła, Kenneth już odbył poranny obchód. Otworzyła oczy, a powitał ją apetyczny aromat jedzenia.
Zaburczało jej w brzuchu.
– Już wstałaś? – Usłyszawszy hałas, Kenneth powoli podszedł do Cassandry i pogładził ją po policzku.
Jednak to, co Cassandra powiedziała następnie, zszokowało go. – Myślę, że zachowujesz się jak ktoś, kto właśnie obcował z prostytutką.
Ręka Kennetha zesz






