[MIROSLAV]
– Nie zabiłam ich – wyszeptała słabo Kara, a król wbił w nią wzrok, z niedowierzaniem wypisanym na twarzy. Zastanawiał się w duchu, czy tej jego strażniczce odbiło w tak krótkim czasie, czy to jakiś głupi żart. Cokolwiek to było, nie było zabawne, a królowi Miroslavowi nie podobało się to ani trochę. Potrzebował odpowiedzi, bo z jakąś musiał pójść do Ralpha. Będzie musiał wytłumaczyć k






