[MIROSLAV]
– Przyznaj się, to ty wywołałeś deszcz, bo Wiktor jest irytujący – powiedział Heion, a Miro westchnął z rezygnacją. Wiedział, że starają się odwrócić uwagę od bólu, który w tej chwili odczuwali, ale na litość boską, chciałby tylko, żeby zasnęli, bo w takim tempie będą się kłócić, aż odpadnie mu jedno ucho. A tak bardzo chciał wrócić do domu tą samą drogą, którą przyszedł, co w tej chwi






