[MIROSLAV]
Król i królowa, trzymając się za ręce, wyszli ze swoich komnat na plac zgromadzeń, jedyne miejsce wystarczająco publiczne na bałagan, który zamierzali wywołać. A właściwie, to bardziej sprzątanie po bałaganie, więc można im to wybaczyć, prawda? Poza tym, nie było nic gorszego niż niewdzięcznik wykorzystujący królową Lykan i wszystko, na co dotychczas pracowali, prawda? Niektórzy zasługi






