[MIROSLAV]
Rzeczywistość zaczynała się już za bardzo zacierać z każdym słowem, które wychodziło z ust Króla, a nawet sam fakt, że nic nie było im znane. Byli najlepsi z najlepszych, a jednak leżąc tu na podłodze, wyglądali jak banda głupich imprezowiczów, którzy nie zdążyli znaleźć wyjścia, zanim prochy, które zażyli, postanowiły ich powalić. Wyglądali jak sterta ciał, którą trzeba wyrzucić dalek






