Perspektywa Florence
– Próbujesz mnie zabić? – Przeciera kark z udręczonym wyrazem twarzy.
– Ja? – pytam z udawaną nieśmiałością. Sięga w dół, chwyta mnie za kostkę i przyciąga bliżej. Piszczę, ale się nie boję. Nie ma, kurwa, mowy. Zbyt mocno pragnę jego dotyku.
Szybkim ruchem układa mnie w poprzek swoich kolan, ściskając mój pośladek dłonią. – Masz bardzo ładny tyłeczek, szkoda tylko, że musi zo






