Liam i Chloe znów poczuli, że coś ich do siebie ciągnie, a ich indywidualne podróże zbiegły się w tym wspólnym momencie kruchości. W kącie tętniącej życiem kawiarni szukali ukojenia w wirze emocji, które nimi targały. Popijając ciepłą kawę, prowadzili przejmującą rozmowę o miłości i bólu.
W głosie Liama pobrzmiewała tęsknota, zabarwiona nutą żalu. – Chloe, wydaje się, że minęła wieczność, odkąd na






