Serce Mileny zamarło, gdy tylko usłyszała ich głosy. Od razu wiedziała, że nie przyszli w dobrych zamiarach.
Cofnęła się o kilka kroków, a jej głos zadrżał. "To nie ja. Nie słuchajcie tych bzdur Camerona."
Osborne wydał z siebie chłodny śmiech. "Naprawdę myślisz, że tak dobrze zatarłaś ślady?"
Milena zacisnęła pięści, a następnie spojrzała na Osborne'a.
Spojrzenie Osborne'a było ostre jak brzytwa.






