Cameron skrzyżowała ręce na piersiach. Jej ostre, androgyniczne rysy twarzy były nie do odczytania, gdy prychnęła: – Tak, powiedziałam to. Skończyłam z grą w grzeczną – i co mi zrobisz?
Skyler zamarła na sekundę, wyraźnie nie spodziewając się takiego odzewu. Jej twarz wykrzywiła wściekłość.
– Dobrze – warknęła. – Wkrótce cię wyrzucą, poczekaj tylko!
Wyciągnęła telefon, zdecydowana zadzwonić do ojc






