Vincent zamilkł na chwilę, zanim w końcu odezwał się ponownie. – Proszę pana, przebywa pan w szkole już od dłuższego czasu. Czy Samuel nie zacznie podejrzewać?
Austin wydał z siebie zimny śmiech. – Podejrzewać? O co? Dopóki jestem w domu, wysyła ludzi, żeby monitorowali mój stan. Jeśli będę bliski śmierci, zaufaj mi – on dowie się o tym wcześniej niż ja.
Vincent nie powiedział ani słowa, ale jego






