– Co robisz? – zapytał Eliasz.
Cameron oparła głowę o szybę samochodu. – Jadę do domu. Dlaczego pytasz?
– Mam dwa problemy, z którymi nie mogę sobie poradzić. Myślisz, że mogłabyś na to zerknąć?
Cameron przewróciła oczami. "Kolejne zadania z matematyki? Czy życie geniusza naprawdę polega na rozwiązywaniu równań 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu?" – pomyślała. – Eliasz, daj mi spokój – westchnęł






