Bradley uśmiechnął się kącikami ust, nachylił się blisko ucha Cameron i wyszeptał: "Mogę zostać dziś w nocy w twoim pokoju?"
Cameron na chwilę odebrało mowę.
Bradley wyprostował się, a jego spojrzenie płonęło, gdy na nią patrzył.
Cameron zawahała się przez moment. "Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł."
"Dlaczego nie?" zapytał Bradley, jego głos był cichy, ale stanowczy.
"Naprawdę nie mam nic przec






