Cameron, wysoka na swoich obcasach, stała na samym końcu tłumu. Z lekko uniesioną brodą widziała wszystko, co działo się przy wejściu.
Krew pokrywała podłogę, obrzydliwa, brudna krew.
Ciało Mileny, po upadku z ponad trzydziestu pięter, było roztrzaskane nie do wiary – tak zniszczone, że jedno spojrzenie mogło zafundować koszmary na całe dnie.
Cameron rzuciła scenie szybkie, pozbawione emocji spojr






