Chociaż Vicki była niewinna, nie była zupełnie nieświadoma spraw miłosnych.
„Może… zakochałam się w Eddiem?” – pomyślała.
Mimo że znała Eddiego od lat, czas, który faktycznie spędzili razem, można było policzyć na palcach jednej ręki.
Jak to się stało tak szybko?
Baron powtarzał jej w kółko, żeby trzymała się z dala od Eddiego, ale i tak skończyła się w nim zakochując.
Myśli Vicki kłębiły się w gł






