Baron spojrzał na Eddiego z konsternacją.
Eddie powiedział: "Kilka lat temu nagle stałeś się wobec mnie oziębły i odjechałeś sam. Po cichu za tobą podążyłem i widziałem, jak wpadłeś pod lód."
Oczy Vicki rozbłysły zaskoczeniem. "Więc to ty mnie uratowałeś?"
Przypomniała sobie, jak słyszała, że ktoś wołał ją po imieniu w jej oszołomionym stanie. W końcu tego nie wymyśliła. Eddie delikatnie skinął gł






