Britney wpatrywała się w Sorena w milczeniu, a w jej oczach płonęło obrzydzenie, którego nie mogła ukryć.
Soren trzasnął dłonią o ladę. – Co to za spojrzenie, Britney? Chcesz, żebym złożył kolejną skargę?
Britney zacisnęła zęby. – Soren, nie przekraczaj granicy!
– A co, jeśli to robię? Co mi zrobisz? – odparował Soren.
Twarz Britney pobladła, ale zmusiła się, by zachować spokój. Nie mogła sobie po






