Khal ścisnął torbę i cofnął się o kilka kroków, po czym wziął rozbieg i przeskoczył przez płot.
– Oho! Widzę, że forma cię nie opuszcza – pochwalił Zander, zeskakując i pokazując Khalowi kciuk w górę.
– Co ci strzeliło do głowy, szefie? – zapytał Khal, gdy stanęli po drugiej stronie płotu.
– No wiesz, siedziałeś przez całe miesiące w pokoju wypełnionym tylko komputerami, myślałem, że twoja kondycj






