Gdy tylko padły te słowa, zauważyłam, jak wyraz twarzy Madeline tężeje. Jej oblicze pociemniało.
W przeszłości Christopher nigdy się do niej tak nie zwracał. Od tamtego incydentu było jasne, że jego uczucia względem niej uległy oziębieniu.
Wyglądało na to, że przejrzał jej prawdziwą naturę. Jako inny Alfa, tak jak ja, był spostrzegawczy i podziwiałam to w nim.
Zatopiona w myślach, usłyszałam głos






