Punkt widzenia Rogera:
– Drogie panie, skoro już tu jesteście, nie ma potrzeby, żebyście siedziały same. Może połączymy nasze pokoje? Będzie weselej dla wszystkich.
Właśnie gdy skończyłem mówić, jedna z kobiet posłała mi chłodne spojrzenie. – Kto chciałby z tobą siedzieć?
To był pierwszy raz, kiedy ktoś mnie odrzucił, i o dziwo, jej postawa wydała mi się w pewien sposób pociągająca. Co więcej, był






