To było jak uderzenie pioruna. Lindsay zdała sobie sprawę, że przekroczyła pewną granicę z Brandonem, i w jej głowie zrobiło się pusto. Nie miała pojęcia, jak to naprawić.
– Brandon – powiedziała w końcu, drżącym głosem. – Nawet jeśli mam zagraniczny paszport, nadal jestem Osceitończykiem, okej? Nie musisz kwestionować mojej…
Ale zanim zdążyła cokolwiek więcej powiedzieć, podszedł członek obsługi,






