languageJęzyk

Rozdział 4: Cel Matthewa

Autor: Curitis Bess7 wrz 2025

Matthew mówił z cichym autorytetem. "Zobaczyłem wnętrze jej samochodu. Wszystko jest z najwyższej półki, a ona może nawet mieć Skywrought – rzadki materiał, którego szukam od lat."

Oczy Louisa rozszerzyły się z niedowierzaniem. Byłoby niezwykłe, gdyby Atena rzeczywiście posiadała tak cenny zasób i używała go w zwykłym samochodzie.

Matthew kontynuował: "Dokonała również poważnych ulepszeń silnika i opon. Osiągi jej samochodu z łatwością dorównują luksusowemu samochodowi sportowemu."

Louis aż za dobrze wiedział, jak bystry jest Matthew, jeśli chodzi o samochody. Był zdumiony. "Niewiarygodne! Szaleństwem jest widzieć kogoś tak młodego i cholernie utalentowanego."

Matthew skinął głową. "Branża wciąż drapie się po głowach, jak Isaac Kennedy zawarł tę umowę z Vission Group. Atena może być brakującym elementem tej całej układanki."

"A potem jest to dziwne powiązanie między rodziną Kennedy a doktor Annie. Z tego, co słyszałem, mama Isaaca naprawdę lubi Atenę. Ta dziewczyna może mieć cenne informacje o tym, jak dotrzeć do doktor Annie."

Louis szybko załapał. "Zorganizuję rozeznanie w sprawie Ateny."

Wkrótce dotarli do luksusowego kompleksu mieszkalnego i obserwowali, jak Atena wjeżdża do środka. Chociaż mogli za nią pojechać, Louis postanowił zostać z tyłu, ciekawy tego, co widzi.

Louis powiedział: "Biologiczni rodzice Ateny są biedni jak mysz kościelna, a Isaac Kennedy znany jest z tego, że jest skąpcem. Nie ma mowy, żeby rodzina Kennedy dała jej dużo. A jednak mieszka w luksusowej posiadłości, gdzie apartamenty kosztują 40 tysięcy za stopę kwadratową i jeździ bestią samochodu. Z pewnością nie cierpi na brak gotówki."

Matthew, wciąż chłodny i zdystansowany, polecił: "Będziemy ją uważnie obserwować dziś wieczorem i podążymy tropem jutro."

Louis był bardziej niż kiedykolwiek zaintrygowany Ateną i odpowiedział z nowo odkrytą energią: "Rozumiem, panie Graham."

Następnie rozłożyli się na noc w swoim SUV-ie.

Atena zauważyła nieznany samochód, który za nią jechał, ale postanowiła go zignorować. Nie miała nic do ukrycia, ponieważ jechała do swojego prywatnego mieszkania, a nie do tajnego laboratorium.

Poza tym Atena była pewna, że nikt nie może jej dotknąć, bez względu na to, co by znaleźli. Po dotarciu na miejsce odświeżyła się, wyciszyła telefon i zasnęła prawie natychmiast.

Następnego ranka Atena obudziła się i znalazła dwa nieodebrane połączenia i kilka wiadomości tekstowych z tego samego nieznanego numeru. Ton wiadomości był uprzejmy i pełen szacunku.

Jedna z nich brzmiała: [Witaj, Ateno. Tu Wesley i Claire Donovanowie. Próbowaliśmy dzwonić wcześniej, ale twój telefon wydawał się wyłączony. Pomyśleliśmy, że może jeszcze odpoczywasz, więc wysyłamy tę wiadomość.]

Kolejna wiadomość brzmiała: [Mieszkamy dość daleko od ciebie, a do naszego miejsca może być trochę trudno trafić. Chciałabyś, żebyśmy cię odebrali?]

Atena przewinęła w dół do ostatniej wiadomości: [Oto nasz adres. Ale z przyjemnością cię odbierzemy, jeśli wolisz.]

Wyraz twarzy Ateny złagodniał, gdy poczuła ciepło w ich słowach. Odpowiedziała: [Dziękuję. Przyjadę sama i powinnam być na miejscu około południa.]

Szybka odpowiedź nadeszła: [W porządku. Robimy teraz lunch. Daj nam znać, czy masz jakieś preferencje lub ograniczenia dietetyczne.]

Chociaż nie była przyzwyczajona do takiego ciepła i zazwyczaj unikała small talków, Atena nie mogła powstrzymać się od wyobrażenia sobie słodkiej starszej pary krzątającej się po kuchni podczas czytania wiadomości.

O dziwo, odpowiedziała emotikonem uśmiechu: [Nie jestem wybredna. Cokolwiek zrobicie, będzie świetne!]

Po krótkiej przerwie nadeszła odpowiedź, tym razem z dwoma emotikonami uśmiechu: [Doskonale! Cieszymy się, że nas odwiedzisz.]

Atena zachichotała, wyobrażając sobie, jak poświęcają czas na przygotowanie tej wiadomości. Odłożyła telefon i poszła pod prysznic.

Około trzydziestu minut później, po przygotowaniu się, Atena chwyciła telefon i torbę i wyszła z mieszkania.

Wychodząc, wzięła kawę i kanapkę z pobliskiej kawiarni, zanim rozpoczęła długą podróż do miejsca zamieszkania Donovanów, daleko od nowej części miasta, w której mieszkała.

Podczas gdy podążała trasą GPS, jej telefon zawibrował z powodu ważnego połączenia.

Po drugiej stronie była Cora Ford. "Nie znalazłam jeszcze wszystkiego, ale odkryłam większość" - powiedziała Cora.

"Mów, słucham" - odpowiedziała Atena, kiwając głową.

Wiedząc, że Atena woli mówić wprost, Cora przeszła od razu do rzeczy. "Dziesięć dni temu ktoś anonimowo wysłał list do Isaaca Kennedy'ego i jego żony.

"W liście twierdzono, że bliźnięta, które mieli osiemnaście lat temu, wciąż żyją i że nie jesteś ich biologiczną córką. Dołączono zdjęcia bliźniąt i test na ojcostwo. Po przeczytaniu Kennedyowie potajemnie pobrali od ciebie próbkę krwi do kolejnego testu, który potwierdził, że nie jesteś ich córką."

W głowie Ateny pojawił się obraz z zeszłego tygodnia, kiedy Regina upierała się, żeby obciąć jej paznokcie. Regina "przypadkowo" ją skaleczyła, a następnie oczyściła ranę wacikiem, zanim wyszła. Atenie wydało się to dziwne - Regina nigdy wcześniej się tym tak nie przejmowała.

"Więc w ten sposób zdobyli moją krew" - pomyślała Atena.

Kiedy Atena nie odpowiedziała, Cora kontynuowała: "Po potwierdzeniu prawdy Kennedyowie otrzymali kolejny list z informacjami i danymi kontaktowymi do bliźniąt.

"Skontaktowali się z nimi, a także zatrudnili prywatnego detektywa, aby znalazł twoich biologicznych rodziców. Wtedy właśnie powiedzieli ci wszystko i pospieszyli się, żeby wszystko zorganizować na twój wyjazd."

Atena zachowała spokój podczas jazdy, utrzymując stałą prędkość. "Więc ktokolwiek wysłał te listy, musi być kimś bliskim mnie i Kennedyom."

"Dokładnie" - odpowiedziała Cora. "Ale byli niezwykle ostrożni. Nie udało mi się ich jeszcze namierzyć."

"Nie spiesz się. Jeśli są tak blisko, w końcu się potkną" - powiedziała Atena, tonem obojętnym.

"Rozumiem" - powiedziała Cora. "Dowiedziałam się również, że osiemnaście lat temu Donovanom dobrze się powodziło finansowo. Twoja biologiczna matka i żona Isaaca urodziły w szpitalu św. Marii. Twoja matka też spodziewała się bliźniąt."

Atena westchnęła. "Więc... mogę mieć brata bliźniaka lub siostrę bliźniaczkę?"

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 4: Rozdział 4: Cel Matthewa - Ona przyćmiewa je wszystkie. | StoriesNook