Athena powiedziała spokojnie: "Chcę, żebyś publicznie przeprosiła moją rodzinę i przyznała się, że potajemnie wynajęłaś zbirów, żeby ich porwali."
"Następnie oddaj się w ręce sprawiedliwości i ponieś konsekwencje złamania prawa. Tylko wtedy ci wybaczę to, co zrobiłaś mojej rodzinie."
"Co powiedziałaś?" Anabel była tak wzburzona, że omal nie straciła panowania nad sobą. "Chcesz, żebym się oddała w






