Późna noc.
Było prawie północ.
Jaylin wyszedł z baru, trzymając Madalyn w ramionach. Gdy tylko dotarli na parking, drogę zastąpiła im grupa zamaskowanych mężczyzn.
Jaylin nie był zdenerwowany. Po prostu uśmiechnął się czarująco i powiedział: "Co chcecie zrobić? Chcecie mnie okraść czy napastować?"
Przywódca zbirów uniósł kciuk w górę. "Czekają tu dwa Escalade. Jeden dla każdego z was."
Jaylin był






