Minęły kolejne cztery godziny, a niebo było już ciemne.
Salvatore powoli otworzył oczy.
Charles zdenerwował się. Nie wiedział, jak odpowiedzieć na pytanie, które Salvatore na pewno zada.
W tej chwili kilku najlepszych agentów stało na straży przy drzwiach sali. Byli tam nie tylko po to, by chronić Salvatore, ale także monitorować Joy.
Wokół szpitala wiele osób potajemnie obserwowało Charlesa i Joy






