Mia wyglądała w porządku, kiedy dotarliśmy na komisariat. Zobaczywszy mnie, przybrała zrelaksowany wyraz twarzy i powiedziała czystym głosem: „Jakie to miłe, że głowa rodziny Schick wpada na komisariat, by odwiedzić tak podłego więźnia jak ja”.
„Nie jestem twoim wrogiem” – powiedziała.
„Ale znęcałaś się nad moją najlepszą przyjaciółką”.
Mia była szczera.
„Tak, znęcałaś się nad moją najlepszą przyj






