"Dobrze, panie Everett."
Po odłożeniu słuchawki powiedział:
"Kody, zatrzymaj się na najbliższym skrzyżowaniu."
Kierowca Kody odpowiedział: "Dobrze."
Joanna powiedziała: "Nie ma potrzeby się zatrzymywać. Poproszę kierowcę, żeby cię tam zawiózł."
Darcy odrzucił to chłodno. "Nie trzeba. Wezmę taksówkę."
"Nic nie szkodzi. I tak jest po drodze" - nalegała Joanna.
"Ech, pan Everett prosił, żebym pojecha






