Oboje przez chwilę obserwowali. Wokół rosło mnóstwo jodeł i nieznanych drzew.
– Nie mamy wyboru, musimy przeszukać każde drzewo.
– Rozdzielmy się i szukajmy. Ty idź tam, a ja pójdę tędy. Spotkamy się tutaj w południe, niezależnie od tego, czy coś znajdziemy, czy nie.
– Dobrze, panie Everett.
Jeden z nich ruszył na wschód, a drugi na zachód, rozpoczynając oddzielne poszukiwania.
Jednak las był zbyt






