Krew z rany Arii płynęła coraz obficiej, a ona stopniowo traciła przytomność. Wciąż wołała imię Bruce'a: "Bruce... Bruce..."
Bruce zmarszczył brwi i wciąż wciskał pedał gazu. Samochód jechał tak szybko, że zaraz miał wystartować.
"Ario, wytrzymaj. Musisz wytrzymać. Nie pozwolę ci umrzeć."
"W porządku. Ja... Ja już jestem usatysfakcjonowana, że umieram u twego boku..." Głos Arii stawał się coraz sł






