W Walston.
W willi.
– Kochanie, czujesz się lepiej? Nadal ci okropnie?
Joanna leżała bez sił na łóżku, czując, jakby wyssano z niej życie.
Wciąż nie mogła zaakceptować tego wyniku.
Niezależnie od tego, czy Bruce nie żył, czy został schwytany przez Dystrykt 17, to było zbyt okrutne dla Joanny.
– Skarbie, wstawaj i coś zjedz! Od dwóch dni prawie nic nie jadłaś. Tak nie można. – Oczy klona Bruce'a by






